Samorząd szkolny

Instrukcja likwidacji szkód NNW

DzisiajDzisiaj166
WczorajWczoraj304
W tym tygodniuW tym tygodniu3034
W tym miesiącuW tym miesiącu12088
Odwiedziło nasOdwiedziło nas399516

Logowanie

I ty możesz zostać baśniopisarzem

12 kwietnia w Publicznej Szkole Podstawowej nr 2 im. Hansa Christiana Andersena w Radomiu odbył się uroczysty finał VI Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego „I ty możesz zostać baśniopisarzem”. Zdobywczynią najwyższego trofeum, czyli nagrody GRAND PRIX została uczennica klasy VI Agata Pinkawa. Tekst, który zdobył uznanie radomskiego jury nosi tytuł „O niebieskim Dziadku, flanelowej koszuli i mundurze górniczym”. Baśń Agaty prezentujemy poniżej. Wyrazy najwyższego uznania dla naszej fenomenalnej autorki. Może nam rośnie druga J. K. Rowlling?
 



 O Niebieskim Dziadku, flanelowej koszuli i mundurze górniczym

W każdy letni poranek ulicami małego miasteczka spaceruje Niebieski Dziadek. Prowadzi za rękę rozczochrane stworzenie, które radośnie piszczy na widok budki z lodami. Dziadek, stworzenie i lody kończą swoja codzienną wędrówkę na placu zabaw. Tam dziadek chowa się za gazetą, a rozczochraniec liże lody, zwisając głową w dół z trzepaka. Pomyślicie, że niebieski człowiek i stwór potrafiący jeść lody do góry nogami mogą istnieć tylko w bajce. Otóż wcale nie! Powiem Wam w tajemnicy, że małe stworzenie to nie kto inny, tylko ja, a za gazetą chowa się mój własny dziadek. Dlaczego jednak jest niebieski? - spytacie. -Przecież nie jest chyba ufoludkiem. Nic z tych rzeczy. Niebieski dziadek to tylko przezwisko pochodzące od koloru koszuli, którą zwykle nosi. Jego niebieska, flanelowa koszula towarzyszy mu wszędzie, przez cały dzień, a wieczorem wędruje do szafy wraz z innymi ubraniami. Wśród nich, na honorowym miejscu, wisi dziadkowy skarb – wspaniały górniczy mundur ( mój dziadek kiedyś był górnikiem). Wszystkie sukienki babci są nim zachwycone. Skąd o tym wiem? Otóż, gdy spędzam wakacje u dziadka, często przykładam ucho do szafy. Wtedy doskonale słychać, o czym rozmawiają ubrania.
- Jaki on elegancki!- mówi zazwyczaj czerwona bluzka z kokardą. - A jak wspaniale błyszczą jego złote guziki- zachwyca się futro mojej babci.- To w sam raz partner dla mnie. Jest tak samo poważny i dystyngowany jak ja. - Nie byłabym tego taka pewna- oburza się granatowa sukienka w groszki.- Przecież to ja byłam z nim na ostatniej Barbórce i wszyscy mówili, że tworzymy dobraną parę. Panie Mundurze, może pan o tym opowie! Chętnie posłuchamy! Mundur, którego dziadek już od dawna nie używał, strasznie nudził się w szafie i chętnie opowiadał o swoim dawnym życiu. Opisywał górnicze bale, imprezy barbórkowe i akademie, na których dekorowano go medalami. Niestety, wszystko, o czym mówił, działo się dawno temu i tylko wspominanie dawnych dobrych czasów umilało mu smutne życie.
Niebieska koszula ukryta w kąciku szafy przysłuchiwała się tym opowiadaniom. - Ten to ma życie- myślała z zazdrością.- Zawsze wspaniały i podziwiany. A ja, co? Dzień w dzień towarzysząc dziadkowi robię jedno i to samo, a w nagrodę dostaję tylko plamy po lodach. Gdybym miała choć jeden złoty guzik, może wtedy ktoś zabrałby mnie na jakiś wielki bal?
Niestety, nikomu nawet przez myśl nie przyszło przyszywać złotego guzika do flanelowej koszuli, a tym bardziej zabierać ją na eleganckie imprezy. Pogrążona w swych smutnych myślach koszula nie zauważyła, że w szafie zaszło nieoczekiwane zdarzenie. Otóż wprowadziła się tam para moli ubraniowych. Pani molowa i jej małżonek szukali nowego mieszkania dla swojej powiększającej się rodziny. Od razu wpadł im w oko mundur dziadka.

 

Skomentuj


Kliknij i przeczytaj - PIEKARSKA EDUKACJA dodatek specjalny.

Piekarska oświata zmienia się na lepsze – władze miasta i szkoły dokładają wszelkich starań, byśmy mieli czym pochwalić się w regionie oraz by oferta edukacyjna przyciągała uwagę uczniów, zachęcając do rekrutacji.